Przejdź do głównej zawartości

Bardzo ciekawa

Czy to prawda, że pisarze "kradną" ludziom życia?
Nie, z tym się nie zgodzę.

Ale prawdą jest, że z prawdziwą pasją i uporem maniaka kolekcjonują wydarzenia. Często nie pamiętam nawet, kogo dotyczyła dana informacja lub - lepiej - dany ciąg wydarzeń, a mimo to mam je zachowane w prywatnej kolekcji. Z tej prywatnej kolekcji korzystam potem podobnie jak dziecko, które w pudełku po herbacie trzyma ususzony kwiat, piórko, szklane kulki i muszelkę.


Najbardziej oczywiście lubię słuchać nietypowych życiorysów. Ktoś ukończył medycynę i został poetą. Ktoś zrezygnował z doktoratu żeby uczyć w przedszkolu. Ktoś kupił sobie na pięćdziesiąte urodziny kurs tańca i odnalazł w tym życiową pasję.

Ale w tak zwanych zwykłych życiorysach nie mniej jest ciekawostek, nie mniej fascynujących zdarzeń. Trzeba tylko na nie odpowiednio patrzeć.

A przecież to, jak patrzymy na świat zależne jest od tego kim jesteśmy, co robimy (i na odwrót). Przy tej okazji przypomina mi się anegdotka (prawdziwa) dotycząca dwóch matematyków: Hardy'ego i Ramanujana. Pewnego dnia Hardy odwiedził kolegę gdy tamten był chory. Jak przystało na matematyka, poinformował go, że przyjechał na miejsce taksówką numer 1729.

Na to Ramanujan odpowiedział: "To bardzo ciekawa liczba, to najmniejsza liczba, która daje się wyrazić na dwa różne sposoby jako suma dwóch sześcianów." 

Rozumiecie, o co mi chodzi?:)

Komentarze

  1. Ja nie mam pojęcia:) Miał łeb ten Ramanujan.

    OdpowiedzUsuń
  2. i wszystkie te zasłyszane opowieści notujesz? to literackie zaszczyty przed Tobą :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wiosna, pani Trino

To już oficjalne! Od dziś wiosna! Bardzo mi brakowało tej zmienności gdy mieszkałam za granicą. Tych wszystkich stu pięćdziesięciu pór roku, które mamy w Polsce (przedwiośnie, już-prawie-wiosna, w-zasadzie-już-wiosna-ale-spadł-śnieg-i-jest-minus-dziesięć i tak dalej).
Wiosna sprawia, że tym przyjemniej mi się się wszystko ZACZYNA. Mam mnóstwo energii i wspaniale mi się grzebie w papierzyskach dotyczących historii Triny Papisten i pozostałych "czarownic" z Pomorza.
Tu w drodze do biblioteki Muzeum Pomorza Środkowego, które udostępniło mi ważne dla historii materiały :)

Święto Igieł

Sezon na zamiatanie igieł po choince uważam za otwarty. Zamiatanie Igieł to największe (a w zasadzie najdłuższe) święto w polskim kalendarzu wszelkich okoliczności. Rozpoczyna się tradycyjnie po 6 stycznia, a kończy się wraz z nastaniem kolejnych Świąt Bożego Narodzenia. Do tego czasu Polacy odnajdują igły w swoich skarpetach, posiłkach, w pościeli... słowem - wszędzie. Igły pozwalają im utrzymać przez cały rok świąteczną atmosferę. Nawet jeśli sądzisz, że już ich nie ma, pojawiają się gdzieś w zakamarkach. Nawet gdy nadchodzi Wielkanoc i myślami krążysz raczej wokół jajek, niż wokół igieł, one wyskakują gdzieś zza kanapy i radośnie kłują cię w palce :).
Skoro już uderzam w taki nastrojowy ton... Byłam dziś na cmentarzysku choinek i zrobiło mi się przykro. Gdy mieliśmy kominek, paliliśmy nimi wieczorkiem i czuliśmy jeszcze zapach iglaka, składając mu hołd oraz ciesząc się z jego całopalnego pożegnania. Teraz kominka brak i iglak poszedł do mogiły zbiorowej.
I w ogóle tak jakoś melanchol…

Czy moje "ja" jest naprawdę moje? :)

Podobno każdy z nas zmienia się mniej więcej co 7-8 lat. Oczywiście nie chodzi tu o wygląd, lecz o psychikę. I nie jest to zmiana nagła, ale stopniowa. Po prostu "ja" siedmioletnie i "ja" czternastoletnie różnią się tak bardzo, że równie dobrze mogłyby to być dwie inne osoby. Ale jeszcze ciekawiej jest gdy takie różnice występują pomiędzy mną dwudziestoośmioletnią a mną trzydziestopięcioletnią.
Nie macie czasem wrażenia, że na jakimś etapie życia wdrukowaliście sobie określony cel / sposób życia / plan / marzenie i po prostu zapomnieliście sprawdzać na bieżąco, czy on nadal jest aktualny? Bo czasami tak się o coś walczy, walczy i z jakiegoś powodu nie wychodzi. A może warto się zatrzymać i zastanowić, czy nadal tego w ogóle pragniemy? Czy to nadal są MOJE pragnienia, czy może pragnienia mnie z przeszłości?
Ot, takie filozoficzne rozważania przy wieczornym kakao ;)